czwartek, 20 listopada 2008

handmade - come back






po długiej przerwie spowodowanej złą pogodą i lenistwem niektórych ludzi wracam, mam nadzieję, że na długo :)
w ramach formalności:
bluzka: bawełna, sztuczny jedwab
zdjecia: toxygen

19 komentarzy:

kociaszafa pisze...

Bardzo miło, że wracasz :)

pink shelf pisze...

ciekawe foty, zdradzisz co to za scenografia?

Bastet pisze...

rewelacyjne zdjęcia!!!!!

styledigger pisze...

Pierwsze zdjęcie wymiata!

Alice Point pisze...

Superowe zdjęcia! Strój minimalistyczny i w najlepszym wydaniu! Naprawde 'miszcz'! ;)

P.Awangarda pisze...

W końcu doczekałam się twego nowego wpisu! Bardzo, bardzo udana sesja:)

miss large pisze...

jak zwykle udana sesja. Uwielbiam oglądać twoje dzieła.

caiushia pisze...

a my też mamy taką nadzieję;) bluzka super!

Leni pisze...

Sesja na swiatowym poziomie!

konti pisze...

nie ma jak czerń i biel. świetna sesja!

ray pisze...

konti: komputer kłamie, bluzka jest beżowa ;)

Ula pisze...

ooo ale fajne miejsce na sesje:). super zdjęcia:)

gosia pisze...

ale świetna sesja,udane zdjęcia

Vintage Lovers pisze...

Taki fajny blog... i pomyśleć, że dopiero na niego trafiłam. Zaraz znajdzie się w moich ulubionych :)

Bardzo ciekawa sesja w tych rurach, no i gratuluję zacięcia artystycznego!

Pozdrawiam i zapraszam na bloga Vintage Lovers!

kopciuszki pisze...

ależ świetne miejsce do zdjęć!
i bluzka robi wrażenie. :)

ŁasKotka pisze...

Twoje rzeczy "hand-made" są rewelacyjne :) urzekła mnie zwłaszcza biała spódnica w czarne kropy :D

the Oracle of Style pisze...

No nareszcie!... bo już się zdążyłam stęsknić:):)

Bajeczne zdjęcia!

ray pisze...

pink shelf: scenografia chwilowa niedaleko warszawskich łazienek :)

Marcepanowa pisze...

Ta bluzka jest FANTASTYCZNA